Nabożeństwa

Święta Liturgia
 
CODZIENNIE - 9.00 - dolna cerkiew
 
NIEDZIELA
7:00  - górna cerkiew
 
8:30 -  dolna cerkiew
(nabożeństwo dla dzieci i młodzieży)
 
10.00 - górna cerkiew

Modlitwa za dusze zmarłych

PONIEDZIAŁEK - SOBOTA  9:00
 

Akatyst

ŚRODA 17:00
 
 
W dni powszednie cerkiew jest dostępna (otwarta) dla wiernych w godzinach 8.30-18.00

Pobierz kalendarium


Zobacz kalendarz prawosławny

31 grudnia (wg starego stylu)

13.01.2018

Jak święci mężowie i niewiasty umieli mądrze gospodarować bogactwem! Jak oni umiejętnie kupowali ziemskim dobrem wieczne dobra niebieskie! Jak nisko, niziuteńko cenili dobra ziemskie podług ich rzeczywistej wartości - niczym proch i dym! Gdy św. Melania odwiedzała w Egipcie świętych ojców pustyni, aby wspomóc ich pieniężnie, porzuciła swój zamiar widząc ich skrajne wyrzeczenie się dóbr i bogactw. I tak odwiedzając pewnego pustelnika, Efestiona, nie spostrzegła w jego celi nic prócz maty do spania, misy na wodę, trochę suchego chleba i solniczki. Wiedząc wcześniej, że starzec nie zechce przyjąć od niej złota, wykorzystała okazję  i włożyła kilka złotych monet do solniczki. Lecz gdy wracała, usłyszała starca, który biegł za nią i wołał najgłośniej jak potrafił, aby zatrzymała się. Ona uczyniła to, a starzec trzymając w ręku pieniądze, wręczył je jej mówiąc: "Mi to jest niepotrzebne, zabierz, co twoje!" Melania odrzekła: "Jeśli tobie są niepotrzebne, to daj je innemu." Starzec powiedział jej: "W tym miejscu nie ma nikogo, kto by ich potrzebował." Gdy Melania nie chciała przyjąć złota, starzec zamachnął się ręką i wyrzucił tym samym monety do rzeki, po czym powrócił do swej celi. W czasie zarazy w Konstantynopolu cesarz rozkazał, aby każdy zakażony natychmiast wrzucany był do morza. Św. Zotycjusz wykupywał chorych i nosił ich do swego domu, i tam opiekował sie nimi. Gdy zabrakło mu pieniędzy, udał się do cesarza i poprosił o złoto, aby mógł kupić dla władcy drogocenną perłę. Cesarz dał mu pieniądze, a on wydał je, aby dalej wykupywać chorych ludzi i opiekować się nimi. Pewnego dnia cesarz spytał Zotycjusza o obiecaną mu perłę, a święty zaprowadził go do siebie i pokazał mu chorych ludzi, mówiąc: "Oto, cesarzu, żywe perły, które trudem i złotem zdobyłem dla twego zbawienia." Rozzłoszczony cesarz skazał Zotycjusza na śmierć, lecz Zotycjusz wkroczył w żywot wieczny, a władca został, by cierpieć i kajać się za swój grzech

do góry

Prawosławna Parafia Św. Jana Klimaka na Woli w Warszawie

Created by SkyGroup.pl