Nabożeństwa

Święta Liturgia
 
CODZIENNIE - 9.00 - dolna cerkiew
 
NIEDZIELA
(20. września 2020 r.)
 
8:00 -  dolna cerkiew

Modlitwa za dusze zmarłych

PONIEDZIAŁEK - SOBOTA  9:00
 

Akatysty

ŚRODA 17:00
 
W dni powszednie cerkiew jest dostępna (otwarta) dla wiernych w godzinach 8.30-18.00

Pobierz kalendarium


Zobacz kalendarz prawosławny

Święty Starzec Paisjusz Hagioryta (8)

15.01.2016

 

STARZEC PAISJUSZ HAGIORYTA

 

SŁOWA

TOM PIĄTY

 

NAMIĘTNOŚCI

 

„Walka z namiętnościami –

to stałe słodkie męczeństwo

dla przestrzegania przykazań

w imię miłości do Chrystusa”.

 

Dostrzeganie namiętności

 

– Abba, dręczą mnie namiętności.

– Czy czujesz, że żyją w tobie namiętności?

– Czasem czuję.

– To dobrze. Kiedy człowiek rozumie, że dręczą go namiętności, korzy się. A gdzie jest pokora – tam przychodzi Łaska Boża.

– A jednak martwi mnie to, że ciągle popełniam omyłki.

– Ciesz się, że popełniasz omyłki – one budzą w tobie pokorę i pomagają w walce z pychą. „Mój Boże – mów – oto, jaka jestem. Pomóż mi. Jeżeli Ty mi nie pomożesz, niczego nie potrafię zrobić”. Nie rozpaczaj. Kiedy popełniamy omyłki, odsłania się nasz prawdziwy wewnętrzny człowiek, poznajemy siebie i staramy się poprawić. To nam wskazuje właściwą drogę i uwalnia od iluzji. Ja się cieszę, kiedy ujawnia się jakaś moja słabość, kiedy wychodzą na powierzchnię namiętności. Gdyby namiętności się nie ujawniały, myślałbym, że osiągnąłem świętość, podczas gdy ziarna namiętności żyłyby utajone w moim sercu. Tak samo ty, kiedy rozgniewasz się, czy kogoś osądzisz, oczywiście, że się zasmucisz – z powodu upadku, ale przecież i do radości masz powód – ujawniła się twoja słabość, a to znaczy, że będziesz z nią walczyć, aby się od niej uwolnić.

– Abba, kiedy namiętność nie przejawia się przez jakiś czas, czy to znaczy, że już jej nie ma?

– Jeżeli żyje w tobie namiętność, w pewnym momencie ujawni się. Dlatego, jeżeli wiesz, że masz w sobie namiętność, bądź czujna. Na przykład wiedząc, że gdzieś koło twojej kaliwy żyje wąż, wychodząc za drzwi, za każdym razem będziesz uważała, żeby nie wypełznął i nie ukąsił cię. Nie ma zagrożenia, jeżeli wiesz, że gdzieś w pobliżu jest wąż i czekasz na moment, żeby go zabić, kiedy wypełznie; straszne jest, jeżeli idziesz beztrosko i niczego nie podejrzewasz, a on nagle rzuci się na ciebie i ugryzie. Chcę przez to powiedzieć, że kiedy człowiek nie czuwa nad sobą i nie zna swoich namiętności, to jest to niebezpieczny stan. Ale kiedy wie, jakie ma namiętności i walczy z nimi, wtedy Chrystus pomaga mu je wykorzenić.

– Abba, a może powinnam po prostu starać się i nie martwić o to, czy nastąpiła poprawa, czy nie? Zapewne moja poprawa nie zależy ode mnie, tylko od Boga?

– Tak, staraj się i wszystko pozostawiaj Bogu, ale i siebie obserwuj, żeby wiedzieć, gdzie się znajdujesz i co się z tobą dzieje. Lekarz najpierw stara się znaleźć przyczynę gorączki u chorego, a dopiero potem ustala, jakie mu dać lekarstwo, żeby zbić temperaturę. Od momentu, kiedy człowiek zaczyna widzieć swoje braki, powinien pojawić się u niego dobry niepokój, który popycha go do walki o poprawę. Obserwuję siebie i widzę, że mam takie a takie braki. Walczę z nimi i analizuję swój stan. „Do wczoraj miałem takie a takie braki. Czy uwolniłem się od jakiegoś? Na jakim etapie walki się znajduję?” Potem zwracam się do Boga: „Mój Boże, robię, co mogę, pomóż mi się poprawić, ponieważ sam nie podołam”.

– Abba, czy człowiek może nie dostrzegać swoich braków?

– Jeżeli człowiek jest wrażliwy, to Bóg nie pozwala mu od razu poznać swoich namiętności, ponieważ człowieka podatnego kusi diabeł i stara się doprowadzić do rozpaczy. „Masz taką

i taką namiętność? – mówi mu diabeł. – Dlaczego zrobiłeś to i to? Nie zostaniesz zbawiony”. W ten sposób człowiek może trafić do szpitala psychiatrycznego.

do góry

Prawosławna Parafia Św. Jana Klimaka na Woli w Warszawie

Created by SkyGroup.pl