Nabożeństwa

Święta Liturgia
 
CODZIENNIE - 9.00 - dolna cerkiew
 
NIEDZIELA
(20. września 2020 r.)
 
8:00 -  dolna cerkiew

Modlitwa za dusze zmarłych

PONIEDZIAŁEK - SOBOTA  9:00
 

Akatysty

ŚRODA 17:00
 
W dni powszednie cerkiew jest dostępna (otwarta) dla wiernych w godzinach 8.30-18.00

Pobierz kalendarium


Zobacz kalendarz prawosławny

Święty Starzec Paisjusz Hagioryta (9)

24.05.2016

STARZEC PAISJUSZ HAGIORYTA

 

SŁOWA

TOM PIĄTY

 

 

NAMIĘTNOŚCI

 

 

„Walka z namiętnościami –

to stałe słodkie męczeństwo

dla przestrzegania przykazań

w imię miłości do Chrystusa”.

 

 

Pycha – fundament namiętności

– Abba, kiedy człowiek walczy wiele lat i nie czuje żadnego postępu, co to oznacza? – Jeżeli nie widzimy sukcesów w walce – to znaczy, że brakuje nam czujności, albo Bóg nie pozwala nam iść dalej, abyśmy nie wpadli w pychę i nie zaszkodzili sobie.

– Abba, wydaje mi się, że z każdym dniem staję się coraz gorsza i gorsza, co ze mną będzie? – W życiu duchowym są trzy etapy. Na pierwszym etapie Bóg daje człowiekowi cukierki i czekoladę, ponieważ widzi słabość duszy i jej potrzebę pocieszenia. Na drugim – po trochu odbiera Swoją Łaskę w celach wychowawczych, żeby człowiek uświadomił sobie, że bez Bożej pomocy nie może zrobić nawet najmniejszej rzeczy. Tak rodzi się w człowieku pokora i zaczyna on odczuwać potrzebę, by uciekać się we wszystkim do Boga. Trzeci etap – to stały, niezmącony dobry stan duchowy.  Ty znajdujesz się pomiędzy drugim a trzecim etapem: trochę posuwasz się do przodu, a potem zapominasz o swojej słabości, Chrystus odbiera ci Swoją Łaskę, a ty zostajesz z niczym, znów zaczynasz odczuwać swoją słabość i dochodzisz do siebie. Gdybyś mi powiedziała, że im dalej się posuwasz, tym stajesz się lepsza, to by mnie przeraziło – znaczyłoby, że siedzi w tobie pycha. Ale teraz, kiedy mówisz, że sama wydajesz się sobie coraz gorsza i gorsza, to ja się cieszę, ponieważ widzę, że wszystko jest z tobą w porządku. Nie bój się: Im dalej człowiek posuwa się do przodu, tym wyraźniej widzi swoje braki i niedoskonałość, a to jest postęp. – Abba, czy może tak być, że Bóg mnie nie słyszy, kiedy Go proszę o uwolnienie od namiętności? – Czy nasz Bóg to bożek Baal6? Bóg słyszy nas i pomaga nam. Może nie czujesz jego pomocy? Ale wtedy nie jest winien Bóg, tylko ty sama, ponieważ swoją pychą odtrącasz Jego pomoc. Jeżeli nie ma niebezpieczeństwa, że Jego pomoc stanie się powodem do wywyższania się, to jest niemożliwe, żeby Bóg nie pomógł. Dobry Bóg chce, żebyśmy pozbyli się namiętności, ale jeżeli jest w nas pycha albo skłonność do pychy, to nie będzie On pomagać, abyśmy nie pomyśleli, że pokonaliśmy je własnymi siłami. Dlatego, kiedy z całego serca prosimy Boga, by pomógł nam uwolnić się od jakiejś namiętności i nie otrzymujemy pomocy, powinniśmy od razu zrozumieć, że za naszą namiętnością stoi druga, większa namiętność – pycha. Ponieważ nie dostrzegamy pychy, Bóg pozwala, by ta namiętność, którą widzimy, na przykład obżarstwo, gniew itd., pozostała dla naszego ukorzenia. Kiedy z powodu częstych upadków znienawidzimy swoje namiętności, poznamy swoją słabość i ukorzymy się, wtedy otrzymamy pomoc od Boga i zaczniemy stopień po stopniu wchodzić pod górę na duchowej drabinie.

6 Patrz: 1 Krl [3 Krl] 18,26.

do góry

Prawosławna Parafia Św. Jana Klimaka na Woli w Warszawie

Created by SkyGroup.pl