Nabożeństwa

Święta Liturgia
 
CODZIENNIE - 9.00 - dolna cerkiew
 
NIEDZIELA
7:00  - górna cerkiew
 
8:30 -  dolna cerkiew
(nabożeństwo dla dzieci i młodzieży)
 
10.00 - górna cerkiew

Modlitwa za dusze zmarłych

PONIEDZIAŁEK - SOBOTA  9:00
 

Akatysty

ŚRODA 17:00
 
W dni powszednie cerkiew jest dostępna (otwarta) dla wiernych w godzinach 8.30-18.00

Pobierz kalendarium


Zobacz kalendarz prawosławny

Św. Starzec Paisjusz Hagioryta. Bezpieczeństwo i brak bezpieczeństwa.

10.11.2020

Dzisiaj świat pełen jest wszelkiego rodzaju „zabezpieczeń”, ale będąc daleki od Chrystusa, odczuwa wielki brak bezpieczeństwa. W żadnej epoce ludzie nie byli tak bezbronni, jak ludzie współcześni. Ponieważ zaś ludzkie zabezpieczenia im nie pomagają, biegną na okręt Cerkwi, żeby poczuć duchowe bezpieczeństwo, bowiem widzą: okręt świecki poszedł na dno. Jednakże jeżeli zobaczą, że okręt Cerkwi też nabiera wody i ludzie zajęci są duchem tego świata, a Ducha Świętego tam nie ma, wtedy wpadną w rozpacz, ponieważ po tym już nie będą mieli za co się uchwycić.

Świat męczy się, ginie i na nieszczęście wszyscy ludzie zmuszeni są żyć wśród tych męczarni świata. Większość odczuwa ogromne wyobcowanie, obojętność - zwłaszcza teraz - odczuwa się to wszędzie. Ludzie nie mają się na czym oprzeć. Zupełnie jak w przysłowiu: „tonący brzytwy się chwyta”, to znaczy, tonący szuka, czego by się złapać, jak się uratować. Statek tonie, a ktoś, pragnąc się uratować, chwyta się za maszt. Nie myśli o tym, że maszt pójdzie na dno razem ze statkiem. Chwyta się masztu i tonie jeszcze szybciej. Chcę powiedzieć, że ludzie szukają, na czym mogliby się oprzeć, za co się chwycić. I jeżeli nie ma w nich wiary, żeby oprzeć się na niej, jeżeli nie powierzyli się Bogu na tyle, żeby całkowicie Mu zaufać, nie mogą uniknąć cierpień. Ufność w Bogu - to wielka rzecz.

Lata, które przeżywamy, są bardzo trudne i bardzo niebezpieczne, ale w końcu zwycięży Chrystus. Zobaczycie jeszcze, z jakim szacunkiem ludzie będą się odnosić do Cerkwi - bylebyśmy tylko my [chrześcijanie] żyli przykładnie. Ludzie zrozumieją że inaczej nic dobrego z tego nie wyjdzie. Politycy już zrozumieli, że jeżeli ktokolwiek może pomóc ludziom na świecie, który zmienił się w dom obłąkanych, to tylko ludzie Cerkwi. Tak, nie dziwcie się! Nasi działacze polityczni przyznali swojąbezsilność, podnieśli ręce do góry. Do mojej kaliwy przyszło kiedyś kilku polityków i powiedzieli mi: „Mnisi powinni iść w świat, głosić kazania, oświecać ludzi. Innego wyjścia nie ma”. Jakie ciężkie lata!... Gdybyście tylko wiedzieli, do czego doszliśmy i co nas czeka w przyszłości!...
 

Starzec Paisjusz Hagioryta, Słowa Tom I, wyd. Bratczyk, Z bólem i miłością o współczesnym człowieku.

do góry

Prawosławna Parafia Św. Jana Klimaka na Woli w Warszawie

Created by SkyGroup.pl