Święta Liturgia w Niedzielę o Ślepcu.
05.06.2016
Christos woskrese iz miertwych… Po raz ostatni w tym roku od tych słów troparionu Zmartwychwstania rozpoczęły się niedzielne Boskie Liturgie. W dniu dzisiejszym obchodziliśmy już szóstą niedzielę Paschy – tzw. Niedzielę o Ślepcu, a w najbliższą środę nastąpi tzw. Oddanie Święta Paschy, czyli zakończenie ścisłego Okresu Paschalnego, choć jeszcze nie całej Świętej Pięćdziesiątnicy.
Pierwsza Liturgia, dla dzieci, młodzieży i ich rodziców, była sprawowana w wolskiej cerkwi o godz. 8:30 przez ks. prot. Adama Misijuka i ks. protodiakona Pawła Korobiejnikova.
Druga, Liturgia dla nieco starszych (tj. tych co już skończyli etap obowiązkowego szkolnictwa) oraz dla najmłodszych (tj. tych co szkoły jeszcze nie zaczęli) rozpoczęła się o godzinie dziesiątej, i celebrowali ją ks. mitrat Mikołaj Lenczewski – proboszcz, ks. mitrat Rościsław Kozłowski, ks. prot. Piotr Kosiński, ks. prot. Piotr Rajecki oraz księża protodiakoni Jerzy Dmitruk i Marek Zyc-Zyckowski.
Śpiewał chór parafialny pod kierownictwem prof. Włodzimierza Wołosiuka, który w trakcie małego wejścia oraz na koniec Eucharystii zaśpiewał nie tylko troparion Niedzieli o Ślepcu, lecz również troparion Męczenników Chełmskich i Podlaskich, jako że pierwsza niedziela czerwca to dzień wspomnienia tych mieszkańców naszej polskiej ziemi, którzy w XX wieku zginęli za prawosławne wyznawanie Chrystusa.
Kazanie wygłosił o. Piotr Rajecki. Wyjaśnił on m. in., iż Cerkiew dlatego w kolejne paschalne niedziele wspomina konkretne cuda Chrystusa z Ewangelii św. Jana, by umocnić nas w wierze w Jego Zmartwychwstanie, którego na nowo doświadczyliśmy pięć tygodni temu. Jezus w odpowiedzi na pytania Żydów, kto zgrzeszył, że ślepiec nie widział od urodzenia – czy on sam, czy też jego przodkowie – podkreślił, że choroba czy też wszelkie złe doświadczenie to nie tyle Boska kara za grzechy, co droga do ujawnienia się Mocy Bożej, a zatem – właśnie wzmocnienia naszej wiary. Kapłan przypomniał także, iż z tej naszej ślepoty od urodzenia wyzwoliły nas wody chrztu (tak jak u Ślepca była to sadzawka Siloam) czy to w dzieciństwie, czy – w niektórych przypadkach – w dorosłości.
W ramach ogłoszeń parafialnych ksiądz proboszcz m. in. zapoznał zgromadzonych wiernych z rozpiską nabożeństw na ten tydzień, w którym centralną rolę zajmują wspomniana środa, a także czwartek z wielkim świętem Wniebowstąpienia Pańskiego.
Potem zaśpiewano Mnogaja ljeta i wręczono kwiaty panu Konstantemu Sterligowowi, z okazji święta jego niebiańskiego opiekuna – w miniony piątek przypadał 21 maja, którego to dnia Cerkiew wspomina świętych Konstantyna i Helenę.
Na sam koniec proboszcz poprosił przybyłych, by wszyscy razem ostatni raz zaśpiewali trzykrotnie troparion Paschy Christos woskrese iz mertwych, bo jednak mało kto w środę będzie mógł przyjść na Liturgię, kiedy ostatni raz w rycie bizantyjskim będzie śpiewany ten troparion; piszę tu o rycie bizantyjskim, bowiem w orientalnych tradycjach troparion ten, z lekkimi zmianami, jest śpiewany przez całą Świętą Pięćdziesiątnicę – na Wniebowstąpienie jest dodatek o wniebowstąpieniu Chrystusa, zaś w Niedzielę Zesłania Świętego Ducha są zawarte są te dwa wydarzenia, obok Zmartwychwstania.
Dominika Kovačević



do góry