Noc Psałterza 2026
04.04.2026
Lektura Psałterza w Parafii św. Jana Klimaka na Woli zapisała się już jako wieloletnia tradycja naszej wspólnoty. Wielu wiernych czyta psalmy przez cały rok, zaś ci, którym natłok obowiązków nie pozwala na ten modlitewy trud, dołączają do grupy całorocznej na okres Wielkiego Postu.
Co roku zwieńczeniem modlitewnego trudu jest wspólne, nocne czytanie całego Psałterza, na zakończenie Wielkiego Postu, w piątkowy wieczór, po Jutrzni Soboty św. Łazarza.
Członkowie Stowarzyszenia "Wierni Tradycji Pokoleń" przygotowali już pulpity (cs. anałojczyki) dla czytających, wydrukowane są wszystkie dodatkowe modlitwy, na kapłanów zaś czeka wysoki stosik z zapiskami, które przygotowali psałternicy.
Spotykamy się tuż przed 22.00, w dolnej świątyni św. Proroka Eliasza, pod niskim ceglanym sklepieniem. Cerkiew oświetla tylko blask świec. Towarzyszą nam prorocy i święci, których sylwetki rozpisał tu prof. Jerzy Nowosielski. Z łuku tuż nad pulpitami spogląda na nas sam król Prorok Dawid, autor Psałterza. Wierzymy, że wspiera swoimi modlitwami nas, którzy po ponad dwóch tysiącach lat nadal modlimy się jego słowami.
Noc Psałterza otwiera modlitewnie ks. mitrat Adam Misijuk - proboszcz wolskiej Parafii, a następnie z bojaźnią i drżeniem podchodzą do pulpitu wierni czytający katyzmy. Słychać język cerkiewnosłowiański, polski, białoruski, ukraiński, rosyjski, arabski i serbski. Mija czas, słychać słowa kolejnych psalmów, do modlitw dołączają się kolejni kapłani.
Jest już głęboka noc, dopalają świece, które troskliwe ręce wymieniają w świecznikach. Ci, którzy przeczytali swoje katyzmy, siadają w stasidiach i słuchają.
Brzmią słowa wiary, lęku, skruchy i nadziei. To wszystko, co bliskie było naturze człowieka przed tysiącami lat, dotyczy także nas. Dlatego modlitwa słowami Psałterza jest nam tak bliska. Modlił się nimi też nasz Zbawiciel, Jezus Chrystus. Psalmy słyszymy na każdym prawosławnym nabożeństwie i w Sakramentach.
Taka noc, Noc Psałterza jest jedna w roku!
Dorota Maj
zdjęcia: Maciej Król



do góry