Św. Teofan Rekluz o ciągłym powtarzaniu tych samych grzechów
03.03.2026
Paterikony opowiadają historię pewnego grzesznika w Egipcie, który po każdej spowiedzi i Eucharystii nie strzegł się swoich dawnych grzechów, lecz gdy tylko nadarzyła się okazja, upadał raz po raz. Ponieważ jednak nie był złośliwy, lecz raczej owładnięty słabością, Pan zlitował się nad nim i zesłał mu następującą wizję, aby go pouczyć: Szedł gdzieś i ujrzał zbliżającego się do niego potwora, który przypominał mężczyznę ogromnego wzrostu, kudłatego, brzydkiego, nieczystego, o błyszczących oczach. Podszedł do niego i poklepawszy go po ramieniu, powiedział: Czego się boisz, ty i ja jesteśmy przyjaciółmi, będziemy w tym samym miejscu. Grzesznik, choć bardzo przestraszony, zapytał: Kim jesteś? Ja jestem tym, który uderzył Jezusa Chrystusa w policzek, a wszyscy, którzy ponownie grzeszą po spowiedzi i Komunii Świętej, stają w jednym szeregu z Judaszem i innymi katami i krzyżującymi Pana. Powiedział to i odszedł. Wizja ta tak bardzo poruszyła grzesznika, że zostawił wszystko i udał się na pustynię, gdzie opłakiwał swoje grzechy, praktykując surową ascezę aż do końca życia.
„O pokajaniu, Komunii Świętych Tajemnic Chrystusa i naprawie życia. Słowa Jego Ekscelencji Teofana na czterdzieści dni Wielkiego Postu i tygodnie przygotowawcze”, wyd. 3. Petersburg, 1889, s. 207.



do góry