21 lipca (wg starego stylu)
03.08.2017
Przez wzgląd na swych bliźnich św. Symeon zostawił swego jedynego przyjaciela na świecie i swą spokojną celę na pustyni, i stał się szaleńcem Chrystusowym. Powiada się o Likurgu, królu Sparty, że poczynił wielkie ofiary na rzecz swych współobywateli. Wydał surowe prawa, ustanawiając zupełnie nowy system kształcenia młodzieży i porządku w państwie. Gdy ustanowił te prawa, powiedział swym współobywatelom, że pragnie udać się do Delf, gdzie znajdowała się wielka świątynia i zażądał, aby wszyscy złożyli przysięgę, że do jego powrotu ściśle będą przestrzegać nowych praw. Gdy wszyscy obywatele złożyli przysięgę, Likurg opuścił swą ziemię i nigdy więcej nie wrócił. Wielka to ofiara zostawić swą ojczyznę i dobrowolnie żyć na obczyźnie ze względu na swych bliźnich. Lecz o ile większa jest ofiara, gdy dobrowolnie pozostawia się swój umysł i nieustannie udaje się przed ludźmi szalonego! Czy szaleństwo nie jest największą obczyzną znaną człowiekowi? Żyć na tej przeraźliwej obczyźnie rok po roku, i to wszystko ze względu na swych bliźnich!