Nabożeństwa

Święta Liturgia
NIEDZIELA 8:30 -  dolna cerkiew
(nabożeństwo dla dzieci i młodzieży)
NIEDZIELA 10:00 - górna cerkiew
 

Święta Liturgia za dusze zmarłych

PONIEDZIAŁEK - SOBOTA  9:00
 
Nabożeństwo wieczorne
(Wsienoszcznoje)
SOBOTA 17:00
oraz w przededniu świąt.
 

Akatysty

ŚRODA 17:00
 
W dni powszednie cerkiew jest dostępna (otwarta) dla wiernych w godzinach 8.30-18.00

Pobierz kalendarium


Zobacz kalendarz prawosławny

Rozmyślania z Prologu Ochrydzkiego św. Mikołaja Velimirovicia.

12 maja

25.05.2018

Święty Klemens z Aleksandrii opowiadał o straszliwym zwyczaju wśród barbarzyńców. Mówił, że gdy łapali oni swych przeciwników, przywiązywali ich żywych do ciał zmarłych ludzi, aby razem zgnili, żywi i zmarli. Jeśli tylko można by powiedzieć: "Chwała Bogu, że ten barbarzyński zwyczaj przeminął!". W istocie on nie przeminął, lecz króluje w pełnej swej krasie. Każdy, kto przywiązuje swego żywego ducha do ciała uśmierconego przez namiętności, jest takim samym barbarzyńcą jak ten, który przywiązuje żywego człowieka do zwłok i zostawia je, aby zgniły. 
Czytaj dalej

11 maja (wg starego stylu)

24.05.2018

W saraceńskim obozowisku spytano św. Cyryla: „Jak chrześcijanie mogą prowadzić wojny i jednocześnie spełniać przykazanie Chrystusa, aby modlić się za swych nieprzyjaciół?” Na co św. Cyryl odpowiedział: „Jeśli oba przykazania były napisane w jednym prawie i dane ludziom do przestrzegania...
Czytaj dalej

10 maja (wg starego stylu)

23.05.2018

W jednej ze swych modlitw św. Efrem Syryjczyk zwraca się do Boga tymi słowami: „Panie, w ten straszliwy i przeraźliwy dzień powiesz grzesznikom: `Wy, ludzi dobrze wiecie, co dla was przecierpiałem... A co wy przecierpieliście dla mnie?' Co na to pytanie, ja, nikczemny, zły, grzeszny, zhańbiony, odpowiem? Męczennicy wskażą na swe rany, na cierpienia, na odcięte członki swego ciała i na wytrwałość do końca. Asceci wskażą na swe umartwienia, długie posty, czuwania, dzieła miłosierdzia, łzy i swą wytrwałość do końca. A ja, leniwy, grzeszny, samowolny, na co wskażę? Oszczędź, Panie! Oszczędź, miłosierny! Oszczędź, Miłujący człowieka!” 
Czytaj dalej

9 maja (wg starego stylu)

22.05.2018

Każdy chrześcijanin może przyjąć na siebie męczeństwo za wiarę, zarówno w czasie prześladowań, jak i w czasie pokoju. Abba Atanazy powiedział: „Bądź torturowany przez sumienie, zgiń dla grzechu, umartw swe...
Czytaj dalej

8 maja (wg starego stylu)

21.05.2018

Pewien mnich skarżył się świętemu Arseniuszowi, że podczas czytania Pisma Świętego nie czuje ani siły przeczytanego słowa, ani pocieszenia w sercu. Na co wielki święty odrzekł: „Moje dziecko, po prostu czytaj!...
Czytaj dalej

7 maja

20.05.2018

„Muszę przyznać, że jestem wielce dłużny i wiele mi przebaczono. Zostałem powołany do kapłaństwa w trakcie sprawowania urzędu publicznego oraz sędziowskiego i dlatego obawiam się, żebym nie okazał się niewdzięczny, jako ten, który mniej umiłował, niż zostało mu przebaczone.” Są to słowa św. Ambrożego, który niespodziewanie został wezwany przez Boga, aby zmienić powołanie, i ze świeckiego sędziego stać się arcypasterzem Cerkwi Chrystusowej. Tymi słowami święty biskup pokazał, w jaki sposób powołanie kapłańskie jest wspanialsze od świeckiego, jak do tego doszedł dzięki Bożemu wezwaniu,  i jak ten, który jest powołany, powinien być wdzięczny Bogu. Wszyscy święci postrzegali dług wdzięczności Bogu jako swój główny dług. Bez dziękczynienia Bogu nie może być postępu w życiu duchowym. Nieustanna wdzięczność Bogu jest płodnym ziarnem z którego, jeśli będzie podlewane łzami ciągłego pokajania, wyrośnie piękny owoc – miłość do Boga. 
Czytaj dalej

6 maja

19.05.2018

Abba Izajasz mówił o sobie: „Postrzegam siebie niczym konia włóczącego się bez jeźdźca. Kto go znajdzie, ujeżdża go i jeździ do woli. Gdy jeden jeździec porzuca konia, następny dosiada go i postępuje tak samo, a następnie trzeci, i kolejni.” Ten wielki asceta, o którym wszyscy mówili z podziwem, że osiągnął doskonałość, mówił tak o sobie albo z powodu pokory, albo pamiętając o swej przeszłej niedoskonałości. Najważniejsze jest to, że te słowa odnoszą się do każdego chrześcijanina, który duchowo chadza nieokiełznany i nieskrępowany. Gdy tylko jedna namiętność zsiada z niego, zaraz dosiada go inna. Gdy tylko jedna znużyła go i porzuciła w rozpaczy, kolejna dosiada go ze złudną nadzieją, że uczyni go szczęśliwym. Taki człowiek nie ma jeźdźca, który skierowałby go na właściwą drogę, nie zbaczając na lewo czy prawo. Jedynym przyjaznym jeźdźcem, którego należy powitać z entuzjazmem jest święty i potężny duch chrześcijański. 
Czytaj dalej

Prawosławna Parafia Św. Jana Klimaka na Woli w Warszawie

Created by SkyGroup.pl